Włoska kuchnia uchodzi za jedną z najsmaczniejszych (i najzdrowszych!) na świecie. Żeby nauczyć się gotować jak rodowici Włosi, warto korzystać z włoskich przepisów, które bez problemu można znaleźć w sieci. Przepisy „włoskie” po polsku lub po angielsku często są niedokładne lub zmodyfikowane. Z doświadczenia wiem, że dobry przepis, ze sprawdzonego źródła, to podstawa sukcesu. Le ricette di cucina, czyli właśnie przepisy kuchenne, mogą stanowić jednocześnie świetny materiał do nauki języka. W dzisiejszym artykule znajdziecie kilka wskazówek, jak podszkolić włoski „przez żołądek”, podchodząc do nauki w sposób zupełnie nietuzinkowy.

Popularne strony internetowe z włoskimi przepisami

Najpopularniejszą stroną internetową, zawierającą obok niezliczonych przepisów również cenne wskazówki dotyczące gotowania, jest Giallo Zafferano (Żółty szafran, www.giallozafferano.it). W przypadku niektórych przepisów, mamy do dyspozycji filmiki instruktażowe, które mogą okazać się bardzo przydatne zarówno w celu lepszego zrozumienia poleceń, jak i w celu osłuchania się z językiem. Inna popularna strona to Fatto in casa da Benedetta (Zrobione w domu przez Benedettę, www.fattoincasadabenedetta.it), gdzie znajdziemy szczególnie dużo przepisów na wypieki. Również tutaj są dostępne filmiki instruktażowe. Warto zajrzeć także na portal Cucchiaio d’argento (Srebrna łyżka, www.cucchiaio.it).

Ravioli

Teraz, kiedy już wiemy, gdzie znaleźć godne zaufania przepisy, przyjżyjmy się bliżej stronie Giallo Zafferano. Na stronie głównej, po najechaniu na zakładkę ricette, otworzy nam się rozwijane menu, gdzie możemy wybrać to, co nas w danej chwili interesuje: antipasti (przystawki), primi piatti (pierwsze dania), secondi piatti (drugie dania), contorni (dodatki) itd.

Korzystając z okazji, wyjaśnię pokrótce, co Włosi rozumieją pod pojęciem pierwszego i drugiego dania. W Polsce pierwsze danie to poprostu zupa. We Włoszech natomiast pierwszym daniem zazwyczaj jest makaron – la pasta (pamiętajmy, że gnocchi czy ravioli to dla Włocha rodzaje makaronu!), ale niekoniecznie. Może to być również danie na bazie ryżu lub zupa. Pierwsze danie jest w każdym razie większe od drugiego i najadamy się nim zazwyczaj w około 70%. Na drugie przygotowuje się natomiast zazwyczaj kawałek mięsa lub ryby oraz contorno, czyli warzywka w dowolnej formie. Ta informacja może się okazać bardzo przydatna w momencie składania zamówienia we włoskiej restauracji. Jeśli z jakiegoś względu chcemy zamówić tylko jedno danie, wybierając un primo z reguły dużo bardziej się najemy. I secondi to raczej dania mniejsze, ale droższe, jako że ich podstawą jest mięso lub ryby. 

Załóżmy więc, że chcemy sobie ugotować klasyczny włoski makaron. Przejdźmy zatem do zakładki Primi piatti. Pierwszy przepis, który tam się pojawia to Spaghetti alla Carbonara. Czemu by nie? Carbonara to jeden z najpopularniejszych włoskich makaronów, a jednocześnie taki, w przygotowaniu którego wiele osób popełnia niewybaczalny błąd. Włosi często „testują” obcokrajowców, pytając ich jak przygotowują carbonarę. Sekret tkwi bowiem w tym, żeby pod żadnym pozorem nie dodawać śmietany (panna).

U góry strony, po prawej stronie obok filmiku instruktażowego, są zamieszczone podstawowe informacje na temat przepisu: difficoltà (poziom trudności), preparazione (czas przygotowania), cottura (czas gotowania), costo (koszt) oraz dosi per, czyli informacja, ile porcji wyjdzie nam z przepisu. 

Pod filmikiem mamy natomiast opis dania (presentazione), zawierający często informacje na temat regionu pochodzenia, historii czy etymologii nazwy. Przewijając niżej, przechodzimy do sekcji ingredienti, czyli do listy składników, a następnie do preparazione. Na samym dole mamy jeszcze wskazówki dotyczące przechowywania gotowej potrawy (conservazione) oraz sekcję consiglio (porada). W tej ostatniej znajdziemy sugestie w jaki sposób można zmodyfikować klasyczny przepis, czym zastąpić składnik, którego akurat nam brakuje czy na przykład jak zrobić mniej kaloryczny wariant.

Tajniki tradycyjnych włoskich przepisów

Wiemy już, jak poruszać się po stronie. Spójrzmy teraz na sam przepis. Zaczynamy od rosolare il guanciale a fiamma media, czyli od podsmażenia guanciale na średnim ogniu. Uwaga: guanciale to nie to samo co boczek, mimo to, że w polskich warunkach zwykle jest nim zastępowany. Ze zdobyciem prawdziwego guanciale, czyli wieprzowego policzka, może być w Polsce ciężko. Słowo guancia oznacza właśnie policzek. W międzyczasie kiedy gotujemy wodę na makaron, do miski (ciotola) wbijamy żółtka jaj (tuorli), dodajemy pecorino (rodzaj owczego sera,  pecora oznacza właśnie owcę) oraz pieprz (pepe). Na patelnię ze skwarkami wrzucamy makaron. Następnie zdejmujemy patelnię z ogniatogliamo la padella dal fuoco – i dodajemy miksturę z żółtek jaj. Ecco la pasta pronta!

Przed odcedzeniem makaronu Włosi zazwyczaj zachowują trochę wody z gotowania (acqua di cottura). Jeśli makaron okaże się zbyt suchy lub za gęsty, na koniec rozrzedza się go właśnie wodą z makaronu. Buon appetito!