Każdy z nas czasem sobie życzy, by doba mogła mieć dodatkowe 24 godziny. Myślą o tym pracujący zawodowo rodzice, zwłaszcza w okresie powrotu dzieci do szkoły, a dorośli – do pracy po urlopach. Jak nie oszaleć w nawale obowiązków i poradzić sobie ze wszystkimi sprawami wymagającymi naszej uwagi tak, by znaleźć czas na naukę języka?

 

Nie dać się zwariować

Zaległe sprawy piętrzą się, nowych stale przybywa. Nieraz sprawy ważne cierpią kosztem tych pilnych. Telefony dzwonią, maile napływają, rachunki, wezwania czy pisma urzędowe piętrzą się na biurku. Gdzieś pomiędzy tymi wszystkimi obowiązkami krążą myśli o rodzinie, zdrowiu, ważnych problemach, którymi trzeba się zająć – w życiu osobistym, zawodowym… Często nasze plany, by rozpocząć lub kontynuować naukę języka, schodzą w tym okresie na dalszy plan, potem zaś z każdym tygodniem trudniej jest podjąć decyzję o wprowadzeniu do tygodniowego planu nowego obowiązku. I tak, kolejny rok upływa bez żadnych postępów, czujemy się zaniedbani pod kątem rozwoju zawodowego i wzrasta w nas frustracja, która na pewno nie pomaga w rozwiązaniu problemu. Po pewnym czasie sama myśl o wcześniejszym postanowieniu nauki języka wywołuje w nas takie poczucie winy, że zamiast mobilizować się do działania, tracimy wszelką energię, tak potrzebną, by dokonać zmiany. Jak znaleźć czas? Gdy wydaje się, że spraw jest już stanowczo zbyt wiele, by można było uważać za realne odpowiednie zajęcie się nimi wszystkimi, warto  zatrzymać się na chwilę. Pamiętajmy – specyfiką współczesnego funkcjonowania jest natłok informacji, komunikatów, wiadomości. Tylko część z nich jest godna naszej uwagi. Duża część nękających nas spraw to sztuczne problemy, które niepotrzebnie zabierają nam czas i energię. Może niektórymi sprawami tak naprawdę nie musimy się zajmować lub chętnie zastąpiłby nas ktoś inny, a my kurczowo trzymamy się wcześniejszych zobowiązań? Jeżeli tak jest, a my po prostu zrezygnujemy z niepotrzebnych nam w sumie aktywności, czas na kurs językowy może nagle  znaleźć się sam!

 

Po pierwsze – priorytetyzować

Prędzej czy później stanie się to dla nas jasne – nie jesteśmy w stanie odpowiednio zająć się wszystkimi sprawami, które zdają się wymagać naszego zaangażowania. Na pytanie o to, czemu należy się pierwszeństwo, każdy musi odpowiedzieć sobie sam, tym bardziej, że wiele zależy od aktualnej sytuacji. Czasami na pierwszy plan wysuwają się sprawy rodzinne, w innych momentach – zawodowe. Aby przetrwać, musimy umieć ocenić, co jest naprawdę ważne, a które sprawy można lub wręcz trzeba usunąć z kalendarza. Pozwoli nam to na zajęcie się w pierwszej kolejności naprawdę kluczowymi kwestiami. Nauka języka to jedna ze spraw, które rzadko są pilne, ale jednak jest bardzo ważna dla naszego rozwoju. Funkcjonowanie współczesnego świata jest takie, że prędzej czy później w niemal każdej pracy podstawowa znajomość języka obcego będzie konieczna, a na wszystkich ważniejszych stanowiskach dobra znajomość języka obcego – wskazana lub wręcz niezbędna. Nie ma więc na co czekać – gdy szef będzie podejmował decyzje o awansie lub oznajmi nam, że za miesiąc konieczne będzie odbycie przez nas ważnych rozmów z anglojęzycznymi klientami, na naukę może być już za późno, by nie ponieść znaczących strat w życiu zawodowym.

 

Znaleźć sojuszników

Czy nie to właśnie robi każdy dowódca, gdy musi przystąpić do bitwy o niepewnym rezultacie, nie mogąc cieszyć się liczebną przewagą? Często początkiem odzyskiwania kontroli nad sprawami, które nas absorbują, jest moment, w którym zdamy sobie sprawę z rzeczy pozornie tylko oczywistej – nie musimy wszystkiego robić sami. Musimy zastanowić się, jakich „sojuszników” jesteśmy w stanie pozyskać w swojej sprawie. Może pomoc rodziny? Częściej, niż się wydaje, jest ona gotowa, a wstrzymuje ją jedynie nasze poczucie, że prośba o pomoc oznaczałaby przyznanie się do porażki i pokazała, że jesteśmy nieudolni. Tymczasem może się okazać, że bliskie nam osoby okażą wiele wsparcia, wiedząc, że chcemy się uczyć i chętnie pomogą nam poradzić sobie z nadmiarem obowiązków. Początkiem wyjścia z czasowego impasu są czasami proste rzeczy – skorzystanie z usług firmy sprzątającej, by móc w tym czasie zająć się nauką języka obcego, zorganizowanie raz na jakiś czas opieki nad dziećmi, połączenie sił z innymi, zaprzyjaźnionymi rodzicami. Niektórym osobom bardzo pomagają nowoczesne zdobycze techniki – elektroniczne kalendarze, aplikacje przypominające, organizery – wszystko, co pomaga nie da się zaskoczyć nagłym natłokiem pilnych zadań jednego dnia i ogranicza ryzyko zapomnienia o ważnych sprawach. Pamiętajmy: znajomość języków to bardzo ważna cecha pracownika – może od niej zależeć nasza zawodowa przyszłość, lepsze zarobki, nie wspomniawszy już o uniknięciu kłopotów, jakie pojawią się, gdy nasze własne dzieci osiągną wyższy poziom znajomości języka i poproszą o pomoc w odrobieniu zadań domowych.