Nauka języka szwedzkiego, choć z reguły ciekawa i przyjemna, może czasem być również nieco frustrująca. Łatwo zniechęcić się na przykład do rodzajów rzeczowników, które nieraz wydawać się mogą całkiem przypadkowe i chaotyczne. Szukając reguł, które pomogłyby nam zdecydować jakie słowa są rodzaju neutrum (ett), a jakie utrum (en) możemy przyjrzeć się końcówkom rzeczowników, niektóre z nich sugerują bowiem przynależność do jednego rodzaju gramatycznego.

Do rodzaju neutrum (potocznie określanego też jako ett lub -t) zaliczyć można takie rzeczowniki, które kończą się na -eri (np. ett bageri – piekarnia). Swoją drogą również nazwy geograficzne są zawsze rodzaju nijakiego (np. mitt Sverige – moja Szwecja). Z kolei dla rodzaju utrum (zwanego też en, -n) charakterystyczne są końcówki -het (np. en lägenhet – mieszkanie), -else (np. en berättelse – opowiadanie), -(n)ing (np. en överraskning – niespodzianka), -tion (np. en nation), -ism, -ist (np. turism, turist), czy końcówki nazw zawodów, jak -are (np. en läkare – lekarz). Sęk w tym, że nawet z końcówkami tego typu trzeba bardzo uważać – końcówka -skap może na przykład występować zarówno w słowach rodzaju neutrum (ett äktenskap – małżeństwo), jak i utrum (en vänskap – przyjaźń) i trudno znaleźć tutaj jakąkolwiek regułę.

Tam, gdzie reguły właśnie znaleźliśmy, spotykamy również wyjątki, np. ett fängelse – więzienie. Wreszcie ogromna ilość szwedzkich rzeczowników nie posiada żadnej z wymienionych wyżej końcówek… Zanim jednak się poddamy w naszym starciu ze szwedzkimi rodzajami, warto spróbować zrozumieć czym one właściwie są i skąd się wzięły – wiedza ta może nam bowiem ułatwić uporanie się z nimi.

Nazwa neutrum brzmi znajomo nawet dla osób, które nie miały nigdy styczności z językiem szwedzkim – jest to bowiem znany nam wszystkim rodzaj nijaki. Rzeczowniki tego rodzaju w formie nieokreślonej poprzedza rodzajnik ett, natomiast w formie określonej otrzymują one końcówkę -(e)t, np. ett bageri, bageriet.

Czym jest w takim razie rodzaj utrum? Sugerując się łacińską nazwą – przeciwieństwem neutrum. W polskich opracowaniach dla tego rodzaju funkcjonuje określenie rodzaj ogólny i dobrze oddaje ono jego specyfikę. Jeszcze w języku staroszwedzkim funkcjonowały bowiem trzy rodzaje gramatyczne, podobnie jak w języku niemieckim, czy islandzkim, gdzie wszystkie trzy przetrwały do dziś – męski, żeński i nijaki. Z czasem jednak szwedzka gramatyka ewoluowała, aż rodzaje męski i żeński przestały być rozróżniane, a z ich scalenia powstał rodzaj ogólny – utrum, z rodzajnikiem en i końcówką -(e)n, np. en läkare, läkaren. To właśnie dlatego słowo człowiek (en människa) możemy zastąpić zaimkiem hon (ona), choć zwykle możliwe jest wyłącznie użycie zaimka den, podobnie jak na pytanie “Która godzina?” (Vad är klockan?) możemy śmiało odpowiadać “Ona jest…” (Hon är…), gdyż również słowo klocka było dawniej rodzaju żeńskiego.

Często można zatem spotkać się ze stwierdzeniem, że słowa rodzaju ogólnego oznaczają zwykle coś konkretnego i istoty ożywione, podczas gdy rodzaj nijaki odnosi się głównie do tego, co abstrakcyjne i nieożywione. Jest w tym ziarno prawdy, należy jednak pamiętać, że punktem wyjścia przy przypisywaniu różnym wyrazom rodzajów była najprawdopodobniej głównie morfologiczna struktura słów, która z czasem przestała być widoczna, a nie ich związek z rzeczywistością, zaś zastanawianie się w czym palec u ręki (ett finger) jest bardziej abstrakcyjny niż ten u nogi (en tå) możemy sobie narazie podarować. Mając na uwadze fakt, że język szwedzki jest blisko spokrewniony z innymi językami skandynawskimi i rozwinął się z języka pragermańskiego, można czasem zastanowić się, czy słowo, którego rodzaju nie jesteśmy pewni nie ma jakiegoś spokrewnionego odpowiednika, którego rodzaj znamy, np. w języku niemieckim. Niemieckie das Haus i szwedzkie ett hus, zdają się dobrze ilustrować taką zależność. Jednak i tutaj musimy zachować szczególną ostrożność i pamiętać, że nawet jeśli języki te mają wspólne początki, to dziś rozwijają się już odrębnie (stąd dla Szwedów teatr to en teater, dla Norwegów już za to et teater).

Wiedza o tym, w jaki sposób narodził się rodzaj ogólny pozwala nam wysnuć jeszcze jeden wniosek – rodzaj utrum powinien być powszechniejszy niż neutrum. I tak rzeczywiście jest – około 80% szwedzkich słów jest rodzaju ogólnego. A zatem kiedy już naprawdę nie wiemy jakiego rodzaju jest dane słowo, strzelając w en, mamy przynajmniej statystykę po swojej stronie. Nauka rodzajów rzeczowników nie jest prosta. Pocieszająca jest jednak myśl, że im więcej kontaktu mamy z językiem, tym lepiej będziemy pamiętać rodzaje – warto więc mieć oczy i uszy szeroko otwarte. A brak konsekwencji w regułach gramatycznych warto potraktować jako przypomnienie o tym, że języki tworzymy my, ludzie, sami w sobie pełni sprzeczności i niekonsekwencji. Czyż nauka szwedzkiego nie byłaby okropnie nudna, gdyby istniały reguły pozwalające przewidzieć dokładnie wszystko?

 

Agnieszka Bień