Za oknami coraz bardziej wiosennie, dzień się wydłuża, a ja przekornie napiszę coś o ciemności i nocy. Noc, po włosku notte, wywodzi się od łacińskiego słowa nox, a te ma swoje źródło w sanskrycie, gdzie nac oznaczało „czas, w którym znika światło”. (Swoją drogą to nie przypadek, że nac brzmi podobnie do polskiego noc – polski ma bliższe powiązania z sanskrytem niż z np. z jęz. niemieckim, chociaż oba należą do grupy języków indoeuropejskich, jak większość języków używanych obecnie w Europie).

Noc od wieków kojarzy się z czymś złowrogim i nieznanym. Nic dziwnego – dopiero wynalezienie elektryczności pozwoliło nieco ją „okiełznać”. Strach przed nocą ma swoje odzwierciedlenie w języku, a szczególnie we włoskim, gdzie mnogość przysłów (proverbi), wyrażeń (frasi fatte) i powiedzeń (modi di dire) obrazuje nam, jak bardzo nasi przodkowie bali się nocy. Oto kilka przykładów.

Nic gorszego niż noc!

Nadzwyczajną grozę musiało budzić przemieszczanie się w nocy. Możemy sobie wyobrazić liczne niebezpieczeństwa, jakie czekały na ówczesnych podróżnych: drapieżniki, rabusie i zbójcy – kto wychodził z domu po zmroku, wystawiał się na wiele zagrożeń. Echa tamtych wydarzeń znajdujemy w okrzyku: Peggio che andar di notte! – dosłownie: to gorsze niż chodzenie po nocy! Dziś powiemy tak, znajdując się w sytuacji niebezpiecznej, kiedy zaproponowane rozwiązanie w naszym odczuciu niczego nie ułatwia, a wręcz pogarsza. Chodząc po ciemku, można zgubić drogę: Chi sta fuori di notte perde la buona strada; lub napotkać psy i wilki (dosłownie i w przenośni): Cani e lupi van fuori di notte. Podsumowując, jeśli nie szukamy guza, lepiej nocą zostać w domu: Chi va di notte, ha delle botte – odpowiednik śląskiego: Kto chodzi po nocy, szuka kijowéj niemocy; czy wręcz naraża się na śmierć – Chi va di notte, va alla morte.

 

 

Mrok dziejów

Skojarzenie nocy ze śmiercią wydaje się naturalne, przecież śmierć jest nazywana wieczną nocą – la notte eterna. Gdy ktoś poważnie chory przetrwa noc – passa la notte – mamy nadzieję, że wróci do zdrowia. Nadzieję wyraża również słynne powiedzenie neapolitańskie: Ha da passà ‚a nuttata, po włosku: Deve passare la nottata – trzeba tylko przetrwać noc, gdzie noc jest synonimem wszelkich trudności, które kiedyś w końcu przeminą. O rzeczach odchodzących w zapomnienie mówimy, że giną w mrokach dziejów – si perdono nella notte dei tempi, dosłownie: w nocy dziejów. Mrok bywa również synonimem brzydoty, o osobie niezbyt urodziwej powiemy, że jest brzydka jak noc: brutta come la notte, innymi słowy: brutta da fare paura – brzydka, że aż strach!

Białe noce

Oczywiście noc to nie tylko śmierć i mrok, i nie służy jedynie do spania. Noc jest również od tego, żeby bawić się do białego rana – fare la notte brava, albo nie zmrużyć oka z innego powodu. Taka nieprzespana noc to po włosku la notte bianca – biała noc. Powiedzenie to ma swoje źródło w średniowieczu, kiedy to kandydaci na rycerzy spędzali noc poprzedzającą ceremonię pasowania na czuwaniu w kaplicy, ubrani w białą szatę symbolizującą czystość. Jeśli robimy coś do późna, mówimy, że facciamo notte, natomiast jeśli pracujemy na nocną zmianę, facciamo la notte. Wyrażenie fare la notte odnosi się również do sytuacji, kiedy przez całą czuwamy przy chorym w szpitalu lub w domu.

Noc Ci podpowie

Chyba każdy kiedyś pomyślał: Muszę się z tym przespać! La notte porta consiglio – noc przynosi radę; bywa też nazywana „madre dei consigli”– matką porad, wskazówek. W nocy odpoczywamy, porządkujemy myśli, a rankiem łatwiej podjąć decyzję i przystąpić do działania: La notte è madre dei pensieri e la mattina del lavoro – noc jest matką myśli, a rankiem bierzemy się do pracy.

Ponieważ Włochy często kojarzą się z narodem kochliwym, na koniec nie może zabraknąć romantycznego akcentu: nie zapominajmy, że la notte è fatta per amare – noc jest stworzona po to, aby kochać!

 

Marta Magdalena Borkowska