Wydaje się oczywiste, że lustra rozbijać nie należy, o ile nie chcemy mieć pecha przez kolejne 7 lat. Badania wykazują, że czarne koty z jakiegoś powodu z nieco mniejszym sukcesem podbijają ludzkie serca, raczej unikamy też spacerów pod drabiną. Przesądy od dawna stanowią integralną część naszej kultury, rzadko jednak zadajemy sobie pytanie: w co wierzą ludzie w innych krajach? Dzisiaj zastanowimy się nad tym, czego zazwyczaj unikają Włosi i jakie konsekwencje niesie za sobą niesłuchanie rad babci w ich kraju. 

Trzynasty piątek?

Prawie. Rzeczywiście, Włosi, tak jak i my, wierzą w fatalną moc piątku, ponieważ to w ten dzień Chrystus umarł na krzyżu. Jednak to nie trzynastka sieje popłoch w tamtejszej kulturze. Klasycznym pechowym dniem jest siedemnasty piątek – il venerdì diciassette.

Podążając za biblijnym tokiem rozumowania, to właśnie siedemnastego dnia drugiego miesiąca rozpoczął się Potop. Laickie wyjaśnienie prowadzi nas z kolei do starożytnej Grecji i Pitagorasa, który uznał liczby 16 i 18 za doskonałe, stawiając tym samym naszą siedemnastkę w pozycji zgoła niekorzystnej. Jeśli więc wybieracie się do Włoch w piątek siedemnastego, bądźcie czujni!

Noworoczna soczewica

We włoskiej kulturze przyjęło się, że soczewica spożywana podczas sylwestrowej kolacji przynosi pieniądze w nadchodzącym roku. Można w tym zwyczaju doszukiwać się odpowiednika karpiej łuski, wkładanej pod talerz podczas wigilijnej kolacji, a czasem także umieszczanej w portfelu. Przy okazji warto pamiętać, że Sylwester to po włosku il Capodanno, a rzeczona soczewica to le lenticchie.

Z daleka od małżeństwa

Ten przesąd z kolei powinni wziąć do serca wszyscy młodzi. We Włoszech panny i kawalerowie powinni za wszelką cenę uciekać z pomieszczeń, które aktualnie są zamiatane. Osoba, której stopy, nawet przypadkiem, zostaną choćby muśnięte miotłą podczas sprzątania, nigdy nie znajdzie męża lub żony!
Non spazzare i piedi ai giovani!

Spożywcze nieszczęście

W Polsce przyjęło się, żeby pod żadnym pozorem nie rozsypywać soli – jest to bowiem zwiastun kłótni między świadkami takiego zajścia. Włosi z kolei pilnują oliwy, rozlana jest bowiem bardzo złym znakiem. Źródła obu tych przesądów należy szukać w historii. Kiedyś oba te zasoby były niezwykle drogie, stąd niezwykła dbałość o ich oszczędność. Co ciekawe, rozsypana sól także we Włoszech nie jest dobrym znakiem, przynosi bowiem nieszczęście. Istnieje jednak prosty sposób na odwrócenie fatum – rozsypane kryształy należy zebrać, a następnie wyrzucić przez lewe ramię. Ważne, aby wykonać ten gest trzy razy! W taki sposób nieszczęście przejdzie tylko na jedną osobę – tę, która później będzie sprzątać podłogę. Sól to po włosku il sale, natomiast oliwa, to l’olio di oliva.

Ciemna moc parasola 

Trudno powiedzieć, żeby Włochy specjalnie kojarzyły się z deszczem, szczególnie latem. Jeśli jednak przyjdzie Wam wybrać się do Italii zimą lub późną jesienią, parasol może okazać się potrzebny. Wtedy warto pamiętać o jednej zasadzie: nigdy nie otwieramy parasola w domu! Przesąd ten wywodzi się prawdopodobnie ze starożytnego Rzymu, w którym taki gest odbierany był jako brak należytego szacunku do boga Słońca – a, jak wiemy z mitologii, starożytni bogowie bywali dość… nieprzejednani. Otwarcie parasola w domu mogło więc oznaczać przeklęcie nawet całej rodziny.

Non aprire l’ombrello in casa! 

Śmiercionośny kapelusz

Skoro już zaszyliśmy się w domowych pieleszach, warto uważać na to, gdzie kładziemy swój kapelusz. Pod żadnym pozorem nie wolno zostawić go na łóżku! Dla Włochów taki gest oznaczać może tylko jedno: rychłą śmierć właściciela posłania. Prawdopodobnie przesąd ten ma związek z czasami nieco dawniejszymi, kiedy to chorzy odchodzili ze świata w czterech ścianach własnego domu. Kiedy pacjent był już u kresu życia, wzywano lekarza i księdza, ci zaś w pośpiechu (liczyła się każda minuta) kierowali się prosto do pomieszczenia, w którym leżał umierający. Nie zważali na znajdujący się przy wejściu wieszak i dopiero kiedy znaleźli się przy łóżku chorego, zdejmowali swój kapelusz, kładąc go najczęściej prosto na pościeli.
Non mettere il cappello sul letto!

Potrójna dawka nieszczęścia

Łóżko nie tylko za sprawą kapelusza może stanowić pośrednią przyczynę śmierci. Na Sycylii nie powinno się go ścielić we trzy osoby, w przeciwnym razie najmłodsza z nich wkrótce umrze. Brzmi okrutnie, ale prawdopodobnie sprawdza się tylko w ojczyźnie mafii sycylijskiej. Czyżby miała z tym jakiś związek?

Trudno powiedzieć, czy Włosi są przesądni bardziej niż Polacy. Z pewnością w wielu tradycyjnych rodzinach przesądy odgrywają istotną rolę. Zjawisko to jest jednak szczególnie ciekawe z punktu widzenia kulturalnego. To w przesądach kryją się wskazówki i ślady tego, jak kiedyś wyglądała rzeczywistość na Półwyspie Apenińskim. Odzwierciedlają one nie tylko codzienność, ale także obawy i powody zmartwień zwykłych ludzi, którzy żyli lata, a nawet wieki temu. 

A Wy? Jesteście przesądni?
E voi? Siete superstiziosi? 

Karolina Iwaszkiewicz