Język portugalski nie jest aż tak popularny na świecie i w Polsce jak hiszpański. Sąsiedzi z Półwyspu Iberyjskiego skutecznie wypromowali swój śpiewny i łatwy w nauce język niemal na całym globie – oczywiście przy niemałej pomocy zamorskich podbojów i ery kolonizacji, którym większość Ameryki Południowej zawdzięcza dziś fakt posługiwania się właśnie hiszpańskim. Portugalczycy zawsze byli trochę w cieniu Hiszpanów, nawet w kwestii geograficznych odkryć, choć Vasco da Gama robił, co mógł. Czy warto spróbować pójść trochę pod prąd i zamiast uczyć się hiszpańskiego, postawić właśnie na portugalski? Zdecydowanie tak i sprawdźcie dlaczego!

 

Nie tylko Portugalia

Wspomniałam powyżej, że większość Ameryki Południowej posługuje się hiszpańskim. Nie udało się Hiszpanom opanować całego kontynentu, bo Portugalczycy zajęli jeden, ale jakże ważny przyczółek: Brazylię. Tak, dokładnie, w Brazylii językiem urzędowym jest portugalski. Wiele osób, gdy się o tym dowiaduje, jest wielce zdziwionych. Panuje mylne przekonanie, że w Ameryce Płd. mówi się wyłącznie po hiszpańsku. Kto jednak był uważny na lekcji geografii, ten zdaje sobie sprawę, że Brazylijczycy mówią po portugalsku. Na tym jednak nie koniec: portugalski obowiązuje także w Mozambiku, Angoli, Republice Zielonego Przylądka, Gwinei Bissau, Gwinei Równikowej oraz na Wyspach Świętego Tomasza i Książęcej. Łącznie na świecie ponad 350 mln ludzi włada portugalskim jako ojczystym językiem. Nie jest to zatem jedynie język małego państewka na krańcu Europy. Mówiąc po portugalsku można zwiedzić pół świata – od Ameryki po Afrykę czy Azję, i dogadać się z mieszkańcami wielu egzotycznych i pięknych krajów.

 

Estrela, espelho i paragem

O portugués é giro! [wymowa: u portugesz e żiru] Portugalski jest piękny! Nie brzmi może tak śpiewnie jak hiszpański, ale ma swój niewątpliwy urok. Portugalski kontynentalny ma dużo „sz” – wymawia się tak zarówno „s” w niektórych połączeniach zgłosek, jak i „x”, „z”. pod tym względem trochę nawet przypomina polski – jest w nim sporo „szumu”. Osobiście zakochałam się w portugalskim podczas pierwszej wizyty w Lizbonie, słuchając zapowiedzi przystanków metra. „O proximo paragem” oznajmiała pani przed każdą stacją, a dla mnie brzmiało to niezwykle uroczo i intrygujące. Na tyle, że zaraz po powrocie do kraju zaczęłam się uczyć języka! Teraz moimi ulubionymi słowami są estrela [wymowa: sztrela] – gwiazda oraz espelho [wymowa: szpelju] – lustro.

 

Fado, czyli tęsknota

Portugalski to język fado – gatunku muzycznego wywodzącego się z Portugalii i znanego na całym świecie. Fado to muzyka duszy i tęsknoty – po portugalsku saudade. Melodie są smutne i tęskne, gitary łkające, słowa pełne niespełnionych marzeń, zawiedzionych nadziei, tęsknoty, bólu, łez, samotności, choć zdarzają się też bardziej optymistyczne motywy w piosenkach sławiących piękno Portugalii, uroki miłości, cudowną naturę. Najbardziej znana współczesna artystka fado to Mariza, która często odwiedza Polskę. Dawniej królową fado była Amália Rodrigues. Także Cesaria Evora, która pochodziła z Republiki Zielonego Przylądka, śpiewała często po portugalsku. Gatunek muzyki, który wykonywała, nazywał się morną i jest typowy dla Wysp Zielonego Przylądka.

 

 

Lizbona czy Porto?

Gdy już opanujecie portugalski, koniecznie wybierzcie się w odwiedziny do Portugalii. Turyści najczęściej wybierają stolicę Lizbonę lub drugie pod względem wielkości miasto – Porto położne na samej północy kraju koło granicy z Hiszpanią. Trudno rozstrzygnąć, które jest piękniejsze. Lizbona jest kameralna, ale dostojna, z mnogością placów, alei, parków i przepięknymi zabytkami jak Belem czy Klasztor Hieronimitów. Porto jest bardziej ciasne, jakby zagracone, pełne włóczących się leniwie kotów, schylające się ku rzece Duero i upojone winem porto, ale ma swój niepowtarzalny klimat. Ilekroć jestem w Porto, uważam, że jest ładniejsze od Lizbony, ale gdy wracam do Lizbony, dochodzę do wniosku, że jednak wolę stolicę od Porto. Nie sposób chyba wybrać!

 

Rzadka umiejętność, znaczy cenna

Znajomość portugalskiego nie jest powszechna na rynku pracy. To umiejętność rzadka, a zatem może okazać się nader cenna. Portugalski przyda się w międzynarodowych korporacjach, które mają działy poświęcone Portugalii czy Brazylii, przykładowo dział obsługi klienta. Warto znać portugalski jako drugi dodatkowy język – po angielskim czy innym popularnym. Będzie to atut, który dobrze wygląda w CV oraz intryguje o wiele bardziej niż znajomość niemieckiego czy hiszpańskiego. Jeśli chodzi o portugalskie firmy działające w naszym kraju, to najbardziej znana jest Jeronimo Martins, czyli właściciel sieci Biedronka. Mało kto zdaje sobie sprawę, że Biedronka jest właśnie portugalska.

Então, aprenda o português, visite a Lusofonia, conheça novas palavras e ouça o fado! [wymowa: entao, aprenda u portugesz, wizite a lusofonia, koniesa nowasz palawrasz i ołsa u fadu]

Zatem, ucz się portugalskiego, odwiedź kraje portugalskojęzyczne, poznawaj nowe słówka i słuchaj fado!

 

Urszula Poszumska