W języku włoskim wyróżniamy osiem czasów gramatycznych (i tempi grammaticali). Do tego dochodzi konstrukcja gramatyczna: czasownik „stare” + imiesłów[1]. W porównaniu do języka polskiego, który ogranicza się do czasu przeszłego, teraźniejszego i przyszłego, jest to całkiem pokaźna liczba. Z drugiej strony, w języku angielskim istnieje aż dwanaście czasów. Nasuwa się więc pytanie, czy ilość czasów przekłada się na poziom trudności danego języka. I czy musimy znać je wszystkie? W dzisiejszym wpisie postaram się rozwiać te wątpliwości.

Język włoski – Ile tych czasów?

            Zacznijmy od tego, jakie czasy gramatyczny mamy w języku włoskim. Teraźniejszość wyraża się za pomocą ilpresente indicativo; przyszłość: futuro semplice lub futuro anterioreCo do czasów przeszłych, wyróżniamy ich aż pięć: passato prossimoimperfettotrapassato prossimopassato remoto oraz trapassato remoto. Ktoś mógłby spytać, po co  Włochom aż tyle czasów. W końcu w polskim mamy tylko trzy i jakoś się dogadujemy, prawda? W języku polskim, w przeciwieństwie do włoskiego, istnieje jednak coś takiego jak aspekt czasownika. Porównajmy:

1. Wczoraj przygotowywałam kolację. (cz. niedokonany)             Ieri preparavo la cena.                                                                                                                     (imperfetto)

2. Wczoraj przygotowałam kolację. (cz. dokonany)                       Ieri ho preparato la cena.                                                                                                                (passato prossimo)

W pierwszym zdaniu nie skupiamy się na rezultacie czynności, a na jej trwaniu i rozciągłości w czasie. W drugim przykładzie dajemy natomiast do zrozumienia, że czynność została sfinalizowana. We włoskim, zamiast uczyć się na pamięć dwóch form (dokonanej i niedokonanej) każdego czasownika, wystarczy zapamiętać, jak buduje się te dwa czasy i kiedy używać którego. No i co, kto ma gorzej, obcokrajowcy uczący się polskiego lub innych języków słowiańskich czy Polacy poznający języki romańskie?

Czasy złożone w języku włoskim

            Większość czasów we włoskim to czasy złożone, czyli takie, które budujemy z więcej niż jednego elementu. Posługując się powyższym przykładem, passato prossimo to czas złożony, składa się bowiem z czasownika posiłkowego avere (pl.: „mieć”) oraz drugiego czasownika nadającego znaczenie (w tym wypadku preparare:przygotowywać). Dla porównania, czas imperfetto składa się z jednego elementu: odmienionego czasownika preparare. No dobrze, ale co to właściwie oznacza dla uczących się włoskiego? Nic innego jak to, że do tworzenia kolejnych czasów wykorzystujemy elementy poznane wcześniej zamiast uczyć się na pamięć nowych koniugacji. Na przykład, jeśli opanowaliśmy wspomniane wyżej czasy, imperfetto oraz passato prossimo, tak naprawdę znamy już trapassato prossimoczas złożony z czasownika posiłkowego odmienionego w imperfetto oraz z imiesłowu biernego, z którym i tak musieliśmy się zapoznać przy okazji nauki passato prossimo. Spójrzmy na przykładowe zdanie:

Ho mangiato la torta, che avevo preparato il giorno prima. (trapassato prossimo) –

–           Zjadłam ciasto, które zrobiłam dzień wcześniej.

We włoskim do budowy aż trzech z ośmiu czasów używamy elementów poznanych wcześniej, czyli praktycznie ich nauka jest zupełnie „bezbolesna”. Pozostałe dwa, oprócz trapassato prossimo, to futuro anteriore oraz trapassato remoto.

            Kolejna dobra wiadomość jest taka, że niektórych czasów używamy rzadko i w zasadzie nie należy się nimi przejmować w początkowej fazie nauki. Passato remoto to przykładowo czas służący do mówienia o wydarzeniach bardzo odległych lub historycznych. Rzadko przydaje się w codziennej komunikacji. Jeszcze rzadziej spotkamy się z trapassato remoto. Tym, którzy dopiero zaczynają przygodę z językiem włoskim polecam skupić się zatem na następujących czasach: presente indicativo, imperfetto, passato prossimo oraz futuro sempliceZdecydowanie lepiej jest solidnie opanować te cztery podstawowe czasy, umożliwiające swobodną komunikację, niż komplikować sobie życie i załamywać ręce, bo „tego jest tak dużo”. I co, nagle z ośmiu czasów robią nam się cztery?:) Oczywiście nie chcę przez to powiedzieć, że reszta nie jest potrzebna. Wszystko jednak w swoim …czasie. Poza tym, jeśli opanujemy dobrze podstawy, pozostałe czasy przyswoimy automatycznie i bez większego wysiłku, na przykład czytając dużo po włosku.

            Przy nauce języka obcego bardzo ważny jest wybór metody. Jedni lubią zgłębiać tajniki gramatyki i studiować nawet najrzadziej spotykane wyjątki, inni uczą się ze słuchu, na przykład oglądając ulubione seriale w języku obcym. Każdy powinien indywidualnie dobrać metodę odpowiednią dla siebie. Niezależnie od sposobu nauki, należy jednak pamiętać o jednym: gramatyka nie jest celem samym w sobie. To, że jesteśmy w stanie bezbłędnie rozwiązać nawet najbardziej skomplikowane ćwiczenia gramatyczne, nie oznacza, że potrafimy swobodnie porozumieć się w danym języku. Nadrzędnym celem jest zawsze komunikacja, gramatyka natomiast jednym z narzędzi służących do poznania języka. Pamiętajmy więc o tym, żeby przypadkiem nie „utonąć” w jej morzu.


[1]W niniejszym artykule pominę konstrukcją gramatyczną „stare”+gerundio, ponieważ nie zalicza się jej do czasów gramatycznych.

Autor: Agnieszka Michałowska