Zasadniczo ludzie dzielą się na dwie grupy: tych, którzy lubią uczyć się słówek i tych, którzy tego nienawidzą. Nie da się jednak ukryć, że bez słownictwa komunikacja będzie niemożliwa i wie o tym każdy, kto choć raz w życiu próbował przeprowadzić rozmowę w języku obcym, ale z powodu nieznajomości słówek, nie był w stanie wyrazić wszystkiego, co chciał. Czy jest na to złoty środek? Pewnie nie, ale istnieje kilka sposobów na to, żeby uczynić naukę słówek ciekawszą i bardziej efektywną. 

Co warto wiedzieć na początek?

Warto pamiętać, że język włoski należy do grupy języków romańskich, co oznacza, że znaczna część słownictwa ma korzenie w łacinie. Ułatwi to sprawę każdemu, kto uczył się innych języków z tej rodziny (francuskiego, hiszpańskiego lub portugalskiego), a nawet osobom posługującym się językiem angielskim, niemieckim czy szwedzkim. Należy jednak być ostrożnym i uważać na tzw. „fałszywych przyjaciół” czyli wyrazy, które mimo podobnego brzmienia, znaczą w dwóch językach zupełnie co innego. Caldo to przecież ciepły, choć znajomość angielskiego słowa cold (zimny) może podsuwać mylne skojarzenie! 

Ile słów na raz?

W przypadku nauki słownictwa, wbrew pozorom, od ilości ważniejsza jest jakość. Chodzi nie tylko o to, by zapamiętywane słówka były użyteczne, ale przede wszystkim, by były łatwo dostępne w pamięci i przez to faktycznie wykorzystywane w komunikacji. Szacuje się, że jednorazowo człowiek jest w stanie przyswoić około 8 jednostek leksykalnych – i tego się trzymajmy! Warto odświeżać poznane w trakcie lekcji czy samodzielnej nauki słówka, ale nie przesadzajmy z ich ilością, bo w taki sposób łatwo stworzyć sobie bezużyteczny bank wyrazów w głowie, który obciąży naszą pamięć, ale nie wpłynie na jakość komunikacji. Przy tej okazji warto poznać nieco włoskich terminów. Uczyć się na pamięć to: imparare a memoria, a słownictwo jako zbiór wyrazów to: il lessico.

Skąd brać te słowa?

Zasada jest prosta: jeśli słowa pojawiają się w tekstach użytku codziennego, to znaczy, że są używane. Oznacza to, że warto sięgać po artykuły z gazet i dzienników. Teksty w tego typu prasie mają na celu przekazanie informacji, a zatem są one pozbawione zbędnych środków stylistycznych. Oczywiście, ich znajomość także jest potrzebna, jednak dopiero na późniejszym etapie nauki. Jeśli natomiast chcemy porozmawiać po włosku o gospodarce, polityce czy sprawach bieżących, warto czerpać słownictwo z miejsc, w których występuje ono w naturalnym dla siebie kontekście! Przykładami gazet i dzienników, do których warto sięgać w poszukiwaniu ciekawych artykułów są choćby Corriere della Sera, la Repubblica, il Giornale czy la Stampa. Oczywiście to tylko przykłady. Gazety te są dostępne w Polsce w dobrych księgarniach, duża część artykułów znajduje się także na stronach internetowych tych wydawnictw. Co ciekawe, il giornale to nic innego jak dziennik, la stampa to z kolei prasa, il corriere to znany nam dobrze kurier.

Jak w takim razie uczyć się tych słów?

Artykuły przede wszystkim warto wydrukować. Nie jest to, co prawda, najbardziej ekologiczne rozwiązanie, ale chodzi przede wszystkim o możliwość pisania po takim tekście. Warto zaopatrzyć się w kolorowy zakreślacz i zaznaczać nowe wyrazy. W pierwszej kolejności próbujcie odgadnąć ich znaczenie z kontekstu, jednak nigdy nie poprzestawajcie na tym kroku! Jeśli będziecie wprowadzać dane słowo do swojego własnego słownika, musicie być pewni, że poznaliście jego poprawne znaczenie. Zwracajcie także uwagę na to, jakie wyrazy sąsiadują z danym terminem – słówek uczymy się zawsze w kontekście. To bardzo ułatwi zadanie Waszemu mózgowi! No i najważniejsze – taki artykuł warto przeczytać kilka razy, przed sprawdzeniem znajomości słówek oraz po wykonaniu tej czynności. Załóżcie teczkę i wracajcie do przerobionych artykułów po jakimś czasie. W ten sposób nowe terminy zakotwiczą się w Waszym mózgu w połączeniu z konkretnym tekstem i będzie Wam łatwiej je sobie przypomnieć! Artykuł to po włosku: l’articolo, wyróżniać wyrazy to: evidenziare le parole, a słowo w kontekście to: una parola nel contesto. Oto ostateczny dowód na to, że języki europejskie mają ze sobą więcej wspólnego, niż nam się wydaje! 

Co potem?

Poznanymi słowami warto manipulować. Starą, ale wciąż świetną metodą jest układanie zdań – na papierze i w głowie. Warto założyć sobie zeszyt i zapisywać nowe terminy. Rysować, tworzyć różne historyjki, grupować wyrazy i tworzyć z nimi mapy myśli – cokolwiek przyjdzie Wam do głowy! Nasze mózgi najlepiej uczą się w działaniu, dlatego im bardziej zaangażujecie je w taki proces, tym większy sukces osiągniecie! Ostatecznie jednak, dla osiągnięcia sukcesu, kluczowa niech będzie zasada 3xR: ripetere, ripetere, ripetere (powtarzać, powtarzać, powtarzać)! 

Mettiamolo in prattica!

Na koniec, aby nie rzucać słów na wiatr, mam dla Was zadanie. Spróbujcie sami ułożyć zdania z ośmioma z wytłuszczonych w tekście wyrazów, zwrotów lub wyrażeń.
Avete imparato qualcosa?  

Autor: Karolina Iwaszkiewicz