Czasem spotkać się można z teorią, wedle której to, ile kolorów jesteśmy w stanie rozróżnić jest uzależnione od tego, ile kolorów jesteśmy w stanie nazwać w naszym języku. I choć eksperymenty dowodzą, że twierdzenie to mija się z prawdą, to jednak nie da się zaprzeczyć, że nazewnictwo kolorów oraz ich symbolika to jedne z bardziej fascynujących tematów dotyczących języków i ich uniwersalnych lub wyjątkowych cech. Przyjrzyjmy się zatem językowi niemieckiemu i zobaczmy co może nam o tym języku powiedzieć jego zasób słownictwa związanego z barwami.

Na początek znany duet – czerń i biel. Czarny to po niemiecku schwarz, biały zaś weiß. W niemieckim, podobnie jak w polskim, zakorzenione są skojarzenia z kolorem czarnym jako kolorem negatywnym lub związanym z nielegalnymi działaniami. Pracować na czarno (a więc nielegalnie) to zatem schwarzarbeiten, jechać na gapę to schwarzfahren, schwarzsehen z kolei może oznaczać zarówno widzenie czegoś w czarnych barwach, jak i oglądanie telewizji nie płacąc abonamentu. Również nasza czarna owca, wraz z wszystkimi skojarzeniami, ma swój dokładny niemiecki odpowiednik – das schwarze Schaf.

Biel pojawia się nieraz w języku niemieckim jako przeciwieństwo czerni, a więc coś pozytywnego. Jest to ponadto często spotykany symbol niewinności, stąd wyrażenia takie jak eine weiße Weste haben, dosłownie “mieć białą kamizelkę”, w przenośnym znaczeniu “być niewinnym”. 

Wiadomo jednak, że nie wszystko jest czarno-białe, a zwykle wiele zjawisk mieści się gdzieś wśród różnych odcieni szarości. Szary to po niemiecku grau i – znowu podobnie jak w języku polskim – kolor ten kojarzony jest z rzeczami niepozornymi, mało spektakularnymi, przykładowa szara myszka to wobec tego dosłownie graue Maus.

Pora jednak porzucić szarości i zająć się kolorami z prawdziwego zdarzenia. Prawdopodobnie najbardziej intensywnym ich przedstawicielem jest czerwony – po niemiecku rot. I w niemieckim barwa ta przywołuje na myśl żywiołowość lub złość, rot sehen oznacza na przykład wściekać się. Jednocześnie główny wątek tekstu albo wypowiedzi) można określić mianem roter Faden, a więc czerwonej nici. 

Za przeciwieństwo czerwieni uchodzi nierzadko zieleń, po niemiecku nazywana grün. Kolor ten z jednej strony łączony jest ze spokojem i porządkiem (alles im grünen Bereich, “wszystko na zielonym obszarze”, oznacza tyle co “wszystko w porządku”), albo z sukcesem (auf keinen grünen Zweig kommen – “nie trafić na zieloną gałąź” znaczy nie mieć powodzenia w czymś). Innym skojarzeniem z zielenią jest również niedojrzałość, stąd powiedzenie noch grün hinter den Ohren sein – “mieć jeszcze zielono za uszami”, czyli właśnie być niedojrzałym.

Co ciekawe w niemieckim zielony nierzadko tworzy frazeologizmy z innym, dość bliskim mu kolorem, a mianowicie z niebieskim – blau. Nic dziwnego – na świecie jest wiele języków, które nie rozróżniają tych kolorów dwoma słowami. W niemieckim zaś jemanden grün und blau schlagen (“pobić kogoś na zielono i niebiesko”) oznacza pobić tak mocno, że poszkodowany jest posiniaczony, zaś sich grün und blau ärgern oznacza mocno się denerwować.

Ale i bez zielonego, kolor niebieski przywołuje rozliczne skojarzenia i występuje w wielu wyrażeniach idiomatycznych. Z jednej strony barwa ta może oznaczać jakąś niewiadomą, jak w powiedzeniu ins Blaue fahren, dosłownie “jechać w niebieskie”, a więc jechać w nieznane. Z drugiej strony niebieski może kojarzyć się z naiwnością, bycie niebieskookim (blauäugig) oznacza bowiem właśnie bycie łatwowiernym. Das Blaue vom Himmel versprechen (“obiecywać niebieskie z nieba”) funkcjonuje podobnie jak istniejące w języku polskim powiedzenie obiecywać złote góry. Wreszcie zwyczajne blau sein (“być niebieskim”) to nic innego jak być pijanym.

Spośród powszechnie występujących kolorów w języku niemieckim zaskakująco mało jest znanych skojarzeń z kolorami żółtym (gelb), pomarańczowym (orange) czy brązowym (braun). Das Gelbe vom Ei to dosłownie po prostu żółtko, symbolicznie może to być jednak najlepsza część czegoś lub “strzał w dziesiątkę”. Wyraźniejszą symbolikę można natomiast przypisać kolorowi różowemu (rosa, rosarot) – etwas durch eine rosarote Brille sehen to “widzieć coś przez różowe okulary”, a więc (przesadnie) pozytywnie. 

Oprócz już wymienionych określeń barw funkcjonuje w niemieckim jeszcze cała gama nazw dla najróżniejszych odcieni – fiolet to lila, turkus to türkis, intensywny róż można nazwać pink, beż to z kolei beige (czytany jak po francusku), srebrny to silbern, złoty – golden, a po prostu kolorowy – bunt. Do większości kolorów dodać można jeszcze przedrostek hell- (jasny) lub dunkel- (ciemny) i tym sposobem uzyskać jeszcze więcej precyzyjniejszych określeń, np. dla błękitu czy granatu. Wreszcie powszechne jest w niemieckim tworzenie złożeń, które mogą jeszcze bardziej obrazowo określić daną barwę, np. himmelblau (niebieski jak niebo) czy blutrot (krwistoczerwony). A zatem tak naprawdę ilość określeń kolorów jest po prostu nieograniczona…

Autor: Agnieszka Bień