Piątek, piąteczek, piątunio, znajomi dzwonią i wyciągają na miasto, ale miałeś/aś w planach pouczyć się trochę angielskiego, w końcu w tygodniu brakuje na to czasu. Co wybrać? Co wybrałaby osoba, która płynnie mówi w kilku językach?

Oczywiście, że znajomych. W końcu to piątek.

Ale! Co jeśli stoimy już dwudziestą minutę w kolejce na poczcie? Co jeśli do pracy jedziemy kilkanaście minut komunikacją miejską i czy chcemy czy nie, mamy kwadrans „wolnego” czasu? Skoro i tak musimy odstać swoje w urzędzie to czy nie warto tego czasu spożytkować na coś przydatnego? W takich momentach z pomocą przychodzą aplikacje mobilne do nauki angielskiego.

Dostępne obecnie aplikacje możemy podzielić na kilka umownych kategorii, na przykład:

  • Kompleksowe, oferujące całe kursy językowe 
  • Skupiające się na konkretnych elementach językowych i/lub umiejętnościach do przećwiczenia
  • Oferujące różne quizy i testy, często z możliwością rozgrywki online z ludźmi z całego świata

Dodatkowo, część z nich została stworzona na potrzeby komercyjne i czasami ich jakość dydaktyczna może się różnić , a inne mogą pochwalić się certyfikatami, wydawanymi np. przez Uniwersytet Cambridge czy British Council.  Ponieważ aplikacje kompleksowe to temat rzeka, skupimy się w tym artykule na pozostałych dwóch kategoriach.

Mówiąc o aplikacjach skupiających się na poszczególnych elementach językowych nie sposób nie wspomnieć o Quizlecie. To mobilny odpowiednik wciąż popularnych fiszek. Pozwala nam na stworzenie własnych, zindywidualizowanych fiszek, które następnie możemy ćwiczyć w kilku ciekawych trybach. Niektóre z nich to łączenie fiszek w pary na czas, w innym wpisujemy słówka jak najszybciej, ratując Ziemię przed armagedonem (choć ta druga opcja dostępna jest na razie tylko na komputery). Najprostszy, a zarazem najważniejszy tryb nazwany kreatywnie „Ucz się” zapamiętuje ile razy wpisaliśmy dane słowo dobrze, a następnie kładzie większy nacisk na te, które najczęściej mylimy. Dzięki temu odpada nam problem z tradycyjnym przekładaniem fiszek z przegródki do przegródki, nie będąc przy okazji pewnymi czy na pewno pamiętamy te z poprzedniego miesiąca.

Chociaż do Quizletu sami wpisujemy słówka (musimy więc już je znać i umyślnie wpisać do dalszego ćwiczenia) to oferuje on wsparcie językowe – po wpisaniu danego słowa/frazy i wybraniu języka docelowego, aplikacja sama zaproponuje możliwe tłumaczenia. Można również korzystać z zestawów stworzonych przez innych użytkowników, często nauczycieli języków obcych. Dodatkowo, kupując roczną subskrypcję QuizletPlus (19.99 USD) możemy do fiszek dodawać własne obrazy, dźwięki, a nawet wykresy.

Inna aplikacja o której warto wspomnieć to GREAT Videos, wydana przez British Council, największą instytucję promującą naukę angielskiego – nie ściągamy więc przysłowiowego kota w worku! 

Aplikacja oferuje 12 tematów, m.in. „CREATIVITY” czy „MUSIC”, a każdy z tematów odnosi się kultury brytyjskiej albo niedawnych wydarzeń ze świata. W każdym temacie znajdziemy po 2 filmiki (dostajemy więc wsparcie wizualne/kontekst do tego co słuchamy), a do każdego filmiku dołączony jest transkrypt wraz z glosariuszem trudniejszych słówek. Co jednak najważniejsze, do filmików dołączone są także ćwiczenia, które pozwalają nam sprawdzić nasze zrozumienie przerobionego materiału. Po sprawdzeniu odpowiedzi,  tapnięcie ekranu w miejscu złej odpowiedzi przenosi nas do konkretnego momentu filmiku, dzięki czemu od razu możemy posłuchać potrzebnego fragmentu jeszcze raz i zrewidować nasze odpowiedzi. Wygodne, prawda?

Prócz nauki słownictwa i ćwiczenia umiejętności słuchania możemy dowiedzieć się wielu ciekawostek ze świata kultury brytyjskiej czy usłyszeć o miejscach wartych odwiedzenia w Wielkiej Brytanii. Podsumowując, dostajemy prawie 100 minut audiowizualnego materiału. Producent określił poziom jako intermediate i wydaje się, że faktycznie najwięcej na aplikacji skorzystają osoby na poziomie B1/B2.

Aplikacja podchodząca pod ostatnią wyżej wymienioną kategorię, tj. quizy i testy, to QuizYourEnglish. Aplikacja pochodząca z bardzo pewnego źródła, bo od Cambridge University Press we współpracy z Cambridge Assessment English. Aplikacja działa podobnie jak popularne Quizowanie, a oferuje rywalizację z ludźmi z całego świata na wszystkich poziomach angielskiego, zaczynając od A1 aż po C1. Od poziomu B1 prócz ogólnej rozgrywki pojawia się też ta tematyczna – możemy wybierać między działami typu technology, going out czy education. Dostępne są również kategorie skrojone pod konkretny egzamin, np. IELTS czy FCE, ale za nie trzeba już zapłacić – odpowiednio 18 i 17zł. 

Minusem jest brak wyjaśnienia dlaczego nasza ewentualna zła odpowiedź jest zła. Nie oznacza to jednak, że nigdy nie dowiemy się co zrobiliśmy źle. Po rozgrywce widzimy wszystkie pytania i odpowiedzi jeszcze raz, więc można zrobić zrzut ekranu i poszukać odpowiedzi na własną rękę.

Wszystkie wymienione wyżej aplikacje są darmowe, a poszczególne oferują dodatkowe elementy za niewielką opłatą.

Na koniec tzw. friendly reminder – żadna aplikacja nie nauczy nas do poziomu płynności w piśmie i w mowie. Oferują one natomiast ciekawe podejście do spędzania czasu z językiem. Każde 5 minut spędzone na GREATVIDEOS czy QuizYourEnglish to cenne 5 minut zanurzenia w języku angielskim.

 

Arkadiusz Staniszewski