Witajcie w kolejnej odsłonie cyklu, w którym zgłębiamy tajniki włoskiej wymowy. Ostatnio skończyliśmy na omówieniu spółgłoski c, której wymowa zależy od stojących za nią głosek. Podobnie rzecz ma się ze spółgłoską g:

– kiedy stoi przed każdą inną literą, prócz samogłosek e oraz i, wymawiamy ją jak polskie [g]: gatto [gatto], gonna [gonna], pagare [pagare]
– kiedy stoi przed i oraz e, staje się [ʤ]: zbitka gi to [ʤi] jak w wyrazie gioiello [ʤiojello], a ge czytamy jako [ʤe], jak w wyrazie gemello [ʤemello]
– podobnie jak c, również nasze g w towarzystwie spółgłoski h staje się z powrotem g [g], mimo że tuż za nimi stoją samogłoski i oraz e; patrz wyrazy maghi [magi] i traghetto [tragetto].

Pora na małą zabawę dla czytelników: jak poprawnie wymówić zdanie: Gatto goloso ghigna, mangiando gnocchi su una Lamborghini? (Łakomy kot śmieje się szyderczo, zajadając gnocchi w Lamborghini). *Odpowiedź na końcu artykułu.

Gl, czyli bardzo miękkie l

Teraz kolej na dwa warianty miękkiego g, z których jeden jest łatwy do wymówienia, a drugi nastręcza Polakom czy Anglikom nieco problemów. Ten łatwiejszy, brzmiący jak nasze ni/ń to dwuznak gn, jak w wyrazie gnomo, który przeczytamy jako [ɲomo], czy montagna [montaɲɲa].
Drugi wariant to połączenie gl + i, czyli gli, jak w wyrazach moglie [moʎʎe], maglione [maʎʎone] czy sam rodzajnik określony gli [ʎi]. Dźwięk kryjący się pod symbolem ], czyli miękkie l, jest nie tyle trudny do wymówienia, co po prostu na lekcjach nie przykłada się wagi do jego nauki. Traktuje się go jako zwykłe, twarde l, a to błąd. Ja sama dowiedziałam się o jego istnieniu dopiero kiedy mieszkałam we Włoszech, to jest po kilku latach nauki włoskiego w Polsce! Właśnie po „zaniedbywaniu” tego bardzo miękkiego l, przypominającego polskie l w wyrazie śliniak, autochtoni rozpoznają nierodowitego Włocha, choćby świetnie mówił po włosku!

Pesce a Venezia, czyli o wymowie spółgłosek s i z

Na koniec kilka słów o spółgłoskach s i z. O tej pierwszej już była mowa, dodam tylko jeszcze, że zbitkę sci czytamy jako [ʃi]: sci, [ʃi], conosci [konoʃi], a zbitkę sce jako [ʃe]: scenario [ʃenario], pesce [peʃʃe].

Jeśli chodzi o spółgłoskę z, istnieją dwa warianty wymowy. Pierwszy, dźwięczny, gdy stoi ona na początku wyrazu, jest wymawiana jako [dz] – i tak wyraz zero wymówimy po włosku [dzero], a wyraz zanna – [dzanna]. Podobnie zabrzmi poprzedzone spółgłoską n: pranzo [prandzo].

Czasem jednak z wymówimy bezdźwięcznie, np. kiedy poprzedza samogłoskę i, tak jak w nazwie Venezia [venetsia] lub w wyrazie forza [fortsa]. Jednak tutaj wymowa może się różnić w zależności od regionu geograficznego, tak więc wyraz zia (ciocia) jedni wymówią [dzia], a inni [tsia].

Samogłoski dobre na zmarszczki

W języku włoskim występuje 5 samogłosek: a, e, i, o, u. Kto przysłuchiwał się rozmawiającym Włochom, być może zauważył, że wymawiają swoje samogłoski bardzo wyraźnie, szeroko otwierając usta. Chociaż my, Polacy, też wymawiamy wiele samogłosek dość wyraźnie, to dopóki nie „załapiemy” melodii języka, po włosku brzmimy czasem jak przez zaciśnięte szczęki. Tymczasem włoskie a, e, i, o, u najlepiej wymawiać tak, jak przy wykonywaniu ćwiczenia na rozgrzanie mięśni twarzy (polecanego również jako zabieg opóźniający powstawanie zmarszczek wokół ust). Nie bójmy się więc otwierać szeroko buzię, mówiąc: casa [kaza] czy pizza [pittsa] – nie tylko zabrzmimy bardziej włosko, to jeszcze dłużej zachowamy młody wygląd!

Niekiedy samogłoski o i e wymawiamy w sposób ścieśniony, na przykład w rodzajniku określonym lo lub w wyrazach złożone z kilku sylab; istotny wpływ na „długość” samogłoski ma również akcentowanie.

Podsumowując, zasady te przydadzą się nie tylko tym, którzy rozpoczynają przygodę z nauką włoskiego, ale również miłośnikom włoskiej kuchni. Ich znajomość jest istotna również dlatego, że ma wpływ m.in. na właściwe użycie rodzajników, ale o tym, jak i o akcencie w języku włoskim, opowiem w następnym artykule.

 

Marta Borkowska

 

*Odpowiedź: Gatto goloso giɲɲa, manʤando ɲokki su una Lamborgini.